|
Michał
Przychodzki, Andrzej Łempicki
Budynek
Kliniki Ortopedycznej zbudowały Sercanki (zakon Sacré-Coeur), mające
w XIX wieku, od roku 1857, swój klasztor ze szkołą przy obecnej ul.
S. Mielżyńskiego. Budynek klasztorny miał wielki ogród opasany
murem, ciągnący się aż do obecnej ul. Fredry. Sercanki zajmowały się
wychowywaniem panien z lepszych rodzin. Zakonnice były Polkami i
Francuzkami, a przełożoną była panna Józefa Chłapowska, córka
generała Dezyderego, która wstępując do Klasztoru, wniosła duży
posag pieniężny. Pomieszczenia klasztorne były jednak za ciasne, a
ich lokalizacja w centrum gwarnego miasta była uważana za niestosowną.
Niezadługo więc po swym osiedleniu na Fredry, Sercanki rozpoczęły
budowę odpowiedniego gmachu, wówczas za miastem, przy samym jego końcu
na Górnej Wildzie. Plany miały być sprowadzone z Francji, których
autor, wybitny bez wątpienia architekt, nie jest znany. Istnieje też
wersja, że autorem projektu był architekt Gustaw Schulz. Uczyniono go
odpowiedzialnym kierownikiem budowy, pomagał mu również Stanisław
Hebanowski. Był to, jak na owe czasy, największy i najwspanialszy zespół
architektoniczny w Poznaniu. Związany z potrzebami szkolnymi
miał na wskroś nowoczesne rozwiązania w skali europejskiej dla
tego typu budowli socjalnych. Budowę ukończono w roku 1871 za ogromne
pieniądze, napływające głównie z Francji.
Powstał
dwupiętrowy gmach w kształcie litery H. Ceglany budynek został
opracowany
w formach gotyckich, co zapewne miało podkreślać religijny
charakter instytucji. Po stronie zachodniej /od strony ulicy/ znajdowała
się kaplica, opatrzona wyniosłą wieżą /do roku 1925 kaplicę użytkowali
Ojcowie Zmartwychwstańcy, po II Wojnie Światowej kaplicę
przebudowano, przedzielając jej nawę stropem/. Wejście główne
znajdowało się od strony południowej. Do gmachu wchodziło się
rozległą klatką schodową, w oknach jej były piękne witraże, których
resztki zachowały się do dziś. Na drugim piętrze skrzydła południowego
pozostały piękne drewniane kasetonowe stropy, które kiedyś musiały
posiadać wszystkie sale budynku. Gmach otaczał rozległy park. Do dziś
od strony zachodniej rosną liczne kasztanowce, a od strony wschodniej
rozciąga się imponująca aleja stuletnich już dzisiaj platanów,
uznanych za pomniki przyrody. Na parterze utworzono hol głównego wejścia,
a na
powstałym w ten sposób pierwszym piętrze salę wykładową.
Sercanki
ledwie się w nowych zabudowaniach urządziły i rozgościły, a już
musiały w ówczesnym okresie „Kulturkampfu” wynosić się
za granicę. Uczyniły to w listopadzie 1873 roku i przeniosły się do
Pragi. Ukończony budynek sprzedały Sercanki z grubą stratą. Został
nabyty z funduszów nie żyjącego już wówczas Tadeusza
Rautenberg-Garczyńskiego (1791-1863), zniemczonego obszarnika
wielkopolskiego, właściciela dóbr zbąszyńskich. Powstał w nim w
roku 1876 Zakład Dobroczynności Garczyńskiego. Był przeznaczony dla
ludzi samotnych i starszych, powyżej 40 roku życia, bez różnicy płci
i narodowości. Pierwszeństwo miały jednak osoby z „wyższych
stanów”.
Kierownictwo Zakładu spoczywało w rękach niemieckich, a jego
polityka doprowadziła do takiego stanu, że na początku XX wieku
pesjonariuszami byli prawie wyłącznie Niemcy. Zakład Garczyńskiego
działał do końca I wojny światowej i w kwietniu 1920 roku kuratorium
Zakładu Garczyńskiego przy ul. Górna Wilda 87-89 postanowiło oddać
gmach tego Zakładu na cele Uniwersytetu. Dnia 31.3.1921 została
zawarta umowa notarialna między kuratorium Zakładu im. Garczyńskiego
a Uniwersytetem Poznańskim mocą której U P otrzymał na własność
gmach przy Górnej Wildzie 87/89, oddając w zamian Zakładowi
nieruchomość przy ul. Wrocławskiej 26/30 plus pewną ilość gotówki.
Cały gmach miał być opróżniony najpóźniej 1 kwietnia 1922 i miał
być zużyty wyłącznie na cele Wydziału Lekarskiego.
W
kwietniu 1921 przeznaczono południową połowę Collegium
Marcinkowskiego (bo tak wówczas nazywano ten nabytek) na tymczasowy Zakład
Anatomii Prawidłowej, przy czym w podziemiach miano urządzić
prosektorium, a na parterze i piętrach muzeum, bibliotekę, pracownie i
mieszkanie dyrektora zakładu i laboranta. Po adaptacji, w pażdzierniku
1921 roku,
otwarto prosektorium, ale wykłady anatomii rozpoczęły się
dopiero na początku II trymestru roku akademickiego 1922/23. Zakład
organizował początkowo jego dyrektor prof. Józef Markowski,
następcą jego został prof. Stefan Różycki. On to właśnie -
obok drugiego prosektorium - urządził wspomnianą wyżej salę wykładową,
mieszczącą 100 osób. W latach późniejszych, po roku 1929, został
przeniesiony do Collegium Marcinkowskiego Zakład Historii i Filozofii
Medycyny wraz z Muzeum Historii Medycyny oraz Zakład Antropologii, oba
prowadzone wówczas przez prof. A.dama Wrzoska. Wykłady dla studentów
prof. Wrzosek prowadził na sali wykładowej na I piętrze. Oba Zakłady
miały tam swoją siedzibę aż do wybuchu wojny 1939 roku.
W
latach 1934/35 zagospodarowano gmach Collegium Anatomicum na Grunwaldzie
i wówczas Zakład Anatomii Prawidłowej opuścił Wildę. W roku 1935
reaktywowawano Klinikę Ortopedyczną, prowadzoną
przez
prof.
Franciszka
Raszeję,
który
do
wybuchu
wojny
prowadził również wykłady z ortopedii na piętrze. W rok po jej
reaktywowaniu Klinika miała około 50 łóżek /w roku 1939 - 90 łóżek/
przede wszystkim w skrzydle południowym, a od frontu
salę operacyjną, gipsownię, rentgen i małą fizykoterapię. Wśród
asystentów w roku 1935 byli wówczas: dr Józef Komza, dr Franciszek
Kuczkowski, dr Alfons Maciejewski i stud. med. Jan Raszeja, bratanek
profesora. Siostrą operacyjną była piel. Maria Aleksandrowicz.
Pod
koniec lat trzydziestych Wydział Lekarski UP przewidywał rozbudowę
Collegium Marcinkowskiego na Wildzie. Wykonanie projektu i planów
rozbudowy polecono architektowi Władysławowi Czarneckiemu. Obok
istniejącej już Kliniki Ortopedycznej miała tam być jeszcze
laryngologia, okulistyka i dwie interny. Architekt zabrał się do
pracy, choć uważał, że stary gmach, budowany dla innych celów,
ogrzewany zwyczajnymi piecami, nie nadawał się na szpital. Większość
profesorów nie orientowała się w charakterze pomieszczeń, najmniej
natomiast kłopotów miał
prof. Raszeją, który wiedział co potrzebuje i czego chce. Poza
tym miał świetną siostrę przełożoną /M. Aleksandrowicz/, z którą
ustalał szczegóły wewnętrznej organizacji oddziałów, administracji
i gospodarki szpitalnej. W innym dziele czytamy, że „gmach
Collegium doczekał się odnowienia. Późnego lata 1938 roku rozpoczęto
jego przebudowę, zmodernizowano wnętrze i usunięto neogotyckie wieżyczki”.
Na
parterze frontowej części budynku z wysoką neogotycką wieżą była
kaplica, która do około 1924 roku pełniła funkcję kościoła
pomocniczego dla Wildy, dopóki Ojcowie Zmartwychwstańcy nie zbudowali
nowego kościoła przy ul. Dąbrówki. W kaplicy po lewej stronie
kruchty we wnęce była fisharmonia. Obecnie w miejscu kaplicy jest hol
z rejestracją chorych i kioskami.
W
czasie okupacji Klinikę zajęli Niemcy. Pierwszym dyrektorem Kliniki
Ortopedycznej a równocześnie naczelnym chirurgiem Szpitala Elżbietanek
był dr Georg Hesse. Potem było jeszcze dwóch innych Niemców. W roku
1943 kierownictwo Kliniki objął prof. dr Erich Heidsieck, uczeń
profesora Schedego z Lipska. Z Polaków pracowali tam dr Alfons
Maciejewski, dr Edmund Bartkowiak i dr Lech Wierusz. W budynku tym była
i Klinika Oczna, w której głównym okulistą do końca marca 1942 był
dr Konrad Dzięgielewski
Był i oddział chirurgiczny, na którym pracował jako asystent
dr Zygmunt Mielcarek oraz mieścił się oddział skórny. W ogrodzie
Kliniki było 4-5 baraków drewnianych na podmurówce, gdzie były
oddziały zakaźne, między innymi dziecięce.
W
Klinice Ortopedycznej w czasie okupacji był
sanitariuszem Jan Drajerczak /ur.1899/, przed i powojenny woźny
Zakładu Historii Medycyny oraz pielęgniarz Antoni Kałużny, pracujący
jeszcze wiele lat po wojnie w Klinice.
W
czasie walk o Poznań, w podziemiach Kliniki, mała grupa lekarzy
operowała przy
świecach
rannych przywiezionych do szpitala z nalotu lotniczego niemieckiego w
dniu 4. 2. 45. Wśród tych lekarzy był dr Alfons Maciejewski. Po
zdobyciu Poznania szpital zajęły wojska radzieckie i po ich odejściu
długo gmach remontowano.
W
1946 roku gmach został zabezpieczony i opracowano, zgodnie z sugestiami
prof. Degi, plany jego przebudowy. Otrzymal nazwę Szpitala
Uniwersyteckiego im. Karola Marcinkowskiego /Collegium Marcinkowskieg/.
W sierpniu 1947 roku rozpoczęły się prace budowlane. W listopadzie
1948 roku wprowadziła się Klinika Ortopedyczna, posiadając początkowo
70 łóżek. Przebudowę kontynuowano do roku 1952. Polegała ona na
przebudowie skrzydła północnego /dobudowano trzecie piętro z salą
operacyjną/ i części skrzydła południowego. Wymieniono dawne
drewniane stropy, dwuspadowe dachy zmieniono na płaskie.
Od
tego czasu gmach zagospodarowano następująco. W piwnicach mieściły
się kuchnia, stołówka,
warsztaty ortopedyczne, warsztaty szpitalne i kotłownia. Na
parterze ambulatoria, pracownia rentgenowska,laboratorium, sala
gimnastyczna, pracownia fotodokumentacji i administracja szpitala. Na I.
i II. piętrze oddziały łóżkowe, na III. piętrze oddział łózkowy
i sala operacyjna. Poza tym na I. piętrze była apteka, sala wykładowa
na 100 miejsc, kaplica, gabinet kierownika kliniki i biblioteka. Na II.
i III. piętrze skrzydła południowego znajdowały się mieszkania
prof. W. Degi, dr dr J. Króla, J. Grybosia, L. Polakowskiego, W. Strzyżewskiego,
piel. M. Piorun, piel. W. Szmyta, piel. E. Kobyleckiego, portiera J.
Tworowskiego. W tym czasie, po wykwaterowaniu lokatorów z II. i III. piętra
skrzydła południowego, znalazły tam miejsce Zakład Anestezjologii i
Leczenia Bólu, pracownie Kliniki Chirurgii Ręki, Pracownia
Dokumentacji Naukowej, pokoje asystentów, pokoje gościnne i
administracja szpitala. W latach 1982 - 1983 przebudowano strychy łączące
skrzydła południowe i północne II. piętra, zamieniając je na
oddział łóżkowy Kliniki Chirurgii Ręki.
.
W 1965 roku szwedzka fundacja Innomeuropeisk Mission buduje pawilon
rehabilitacyjny, tak zwany „Domek Szwedzki”. Został on
usytuowany w parku szpitalnym, na tyłach Kliniki.
Był to luksusowo wyposażony parterowy pawilon, w którym 12
chorych mogło przebywać w warunkach domowych. Został pomyślany jako
miejsce usprawniania i przystosowania do normalnego życia chorych z
dysfunkcją
kończyn górnych, szczególnie amputowanych. Bezpośredni nadzór
nad budową i dalszą kilkuletnią opiekę /także zaopatrzeniową/
sprawowała pielęgniarka szwedzka p. Margareta Söderlund.
W
roku 1968 zakończono, prowadzoną kilka lat, poważną rozbudowę
szpitala. Wybudowano Klinikę Rehabilitacyjną z salą wykładową na
160 miejsc. Osobne pawilony wybudowano dla pralni, warsztatów
ortopedycznych, Zakładu Rehabilitacji Przemysłowej i pływalni.
Wybudowano internat dla pielęgniarek i kotłownię. Nowy gmach
rehabilitacji połączono ze starym gmachem ortopedii łącznikiem.
Obecnie
w starym gmachu mieszczą się na I, II i III piętrze oddziały
łóżkowe Kliniki Ortopedii, Kliniki Ortopedii Dziecięcej i Kliniki
Chirurgii Ręki /razem 173 łóżka/. Na parterze mieszczą się
rejestracja chorych, ambulatoria, gabinety rentgenowskie, apteka, sala
gimnastyczna, Pracownia Fotodokumentacji, mała fizykoterapia,
gipsownie, administracja szpitala, archiwum historii chorób. Na I. piętrze
Zakład Leczenia Bólu, gabinety rentgenowskie, kaplica, dyżurki
lekarskie, sekretariaty klinik, 3 sale konferencyjne. Na II. piętrze
pracownie Kliniki Chirurgii Ręki, Pracownia Dokumentacji Naukowej,
pokoje asystenckie, pokoje gościnne i administracja szpitala. Na III.
piętrze mieszczą się 4 sale operacyjne.
W
gmachu rehabilitacji od frontu znajduje się piękna sala wykładowa,
mieszcząca 160 osób. W
przyziemiu znajdują się sterylizacja, dwie małe sale gimnastyczne,
Punkt Krwiodawstwa, Zakład Aparatury Badawczej, kuchnia, stołówka,
magazyny, bufet. Na parterze mieszczą się rejestracja chorych,
ambulatoria, Biuro Przyjęć, fizykoterapia, terapia zajęciowe,
archiwum historii chorób. Na I. piętrze mieszczą się oddziały łóżkowe
I. Kliniki Rehabilitacji /79 łóżek/ sekretariaty klinik, biblioteka,
pokoje asystenckie, gabinet stomatologiczny, gabinet rentgenowski, EKG.
Na II. piętrze mieszczą się oddziały łóżkowe II. Kliniki
Rehabilitacji /81 łóżek/, laboratorium analityczne, serologiczne,
bakteriologiczne, pracownia anatomopatologiczna, Zakład Patofizjologii
Narządu Ruchu, dyżurka lekarska. Do gmachu przylega duża sala
gimnastyczna i basen pływacki.
Ciekawe
były losy nazwy ulicy przy której mieszczą się opisywane tu budynki.
W okresie budowy klasztoru Sacre-Coeur nazywała się Kronprinzenstrasse,
w okresie międzywojennym Górna Wilda, w czasie okupacji hitlerowskiej
Schwabenstrasse, po wojnie ponownie Górna Wilda, potem Daszyńskiego,
następnie Dzierżyńskiego i w końcu od 1981 roku zwie się ulicą 28.
czerwca 1956 r.
W
roku 1996, w stulecie urodzin profesora Wiktora Degi, szpital otrzymał
jego imię. W wejściu do gmachu rehabilitacji postawiono popiersie
prof. Degi, a przy wejściu do starego gmachu tablicę o następującej
treści: „Profesor Wiktor Dega 1896-1995. Światowej sławy
ortopeda. Twórca Polskiej szkoły Rehabilitacji. Uczniowie i współpracownicy.
1996 rok”.
Stara sala wykładowa otrzymała imię profesora Franciszka
Raszeji /także w stulecie urodzin/, obok niej wmurowano tablicę o następującej
treści: „W tym szpitalu dnia 1.08.1935 roku powołał
Uniwersytecką Klinikę Ortopedyczną Franciszek Raszeja, 1896-1942,
zamordowany przez hitlerowców w czasie niesienia pomocy chorym Żydom w
gettcie warszawskim”. Twórcą popiersia i tablic był artysta rzeźbiarz
Antoni Walerych.
powrót
do strony głównej
|